Zakwasy pokazują, że poprzedniego dnia mocno trenowaliśmy, dawaliśmy z siebie wszystko. I to jest jak najbardziej na plus – nie jesteśmy jakimiś leniuszkami, którzy w trakcie ćwiczeń obijają się, nie dają z siebie możliwie jak najwięcej. Czy jednak można powiedzieć o zakwasach, iż są one pozytywnym zjawiskiem?

Trening bez zakwasów

Jak najbardziej nie. W naszym interesie jest to, abyśmy doprowadzili po prostu do takiego oto stanu, w którym nawet ciężko trening nie będzie powodował poważnych zakwasów. Gdy człowiek ma zakwasy, najzwyczajniej w świecie nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Może zapomnieć o treningu, ledwo jest w stanie wstać z łóżka. Piekielnie istotne jest to, aby pod żadnym pozorem nie doprowadzić do takiej sytuacji, w której zakwasy tak będą nas bolały, tak będą uprzykrzały nam życie, iż następnego razu będziemy obawiali się ćwiczeń, a co za tym idzie, znowu dołączymy do grona takich osób, które wcale nie ćwiczą. Nie możemy do tego dopuścić, to chyba całkowicie normalne.

Jak uniknąć?

Co w takim razie powinniśmy zrobić, aby mieć możliwość uniknięcia zakwasów? Nie powinniśmy aż tak bardzo szarżować, przynajmniej na początku. W naszym interesie jest to, aby co prawda ćwiczyć, a i owszem, dawać z siebie możliwie jak najwięcej, ale mimo wszystko w żadnym razie nie może dojść do takiej oto sytuacji, w której okaże się, iż przeciążymy swój organizm, bo będziemy aż tak bardzo zmotywowani do wysiłku. Spokojnie, nie tędy droga – nasz organizm musi się przyzwyczaić, a wtedy, z dnia na dzień, będziemy mogli zwiększać poziom jego obciążenia. A co jeśli już dopadły nas zakwasy? No cóż, przede wszystkim musimy zdawać sobie doskonale sprawę z tego, że to niedługo minie, od tego naprawdę się nie umiera. Druga kwestia – gorąca kąpiel, dobra dieta, a także relaksujący masaż potrafią zdziałać prawdziwe cuda. Zakwasy nie są dobre, tak trzeba odpowiedzieć na to pytanie.